sobota, 30 marca 2013

Imagin część 7

                          " Oczami Natalii "Ja: Nie to nie prawda. Jestem w nim zakochana, ale nie jesteśmy razem.
El: Może pora was zesfatać ?
Ja: Nie dzięki nie trzeba. Jestem już zmęczona. Chodźmy.
                        Poszłyśmy do chłopców. Niall i Harry byli zawinięci w koce. Po prostu zasnęli.
Już miałam odchodzić, gdy Niall złapał mnie za obcas mojego buta i upadłam.
N: Zaczekaj odprowadzę Cię.
                        I tak szliśmy w ciepłą noc do hotelu. Niall opowiadał mi o trasach i fanach. Wydawało mi się to śmieszne.
J: Czyli ona wtedy weszła do tej łazienki kiedy ty... ?
N: Tak właśnie.
J: Biedaku współczuję Ci.
                        I nagle znaleźliśmy się pod drzwiami mojego pokoju.
J: Więc dobranoc. Do zobaczenia jutro.
N: Zaczekaj !
J: Tak ?
N: Czy ty... Zostaniesz moją dziewczyną ?
J: Nie wiem co powiedzieć... Tak !
N: Świetnie ! - przytulił mnie do siebie. Nagle nasze usta były niebezpiecznie blisko. Odsunęłam się.
J: No to pa.
N: Dobranoc.
                        Gdy weszłam do pokoju miałam wyrzuty sumienia : " Czemu ja go nie pocałowałam ?! " Zaraz gdzie jest Weronika ?! Sprawdziłam mój telefon. Nie wzięłam go ze sobą na ognisko, więc sprawdziłam pocztę. Było 10 nieodebranych od taty i 3 nieprzeczytane wiadomości od Weroniki. Wszystkie były takie same :
" Tomas okazał się dilerem. Nic mi nie jest. "
                        Nie wiedziałam co mam o tym myśleć. Zadzwoniłam więc na Policję. Zadzwoniłam i nie musiałam długo czekać aż przyjadą. Powiedziałam tylko to co wiedziałam. Zaczęli dochodzenie. Akurat wtedy do pokoju weszła Weronika. Nie była naćpana tylko lekko pijana. Zaczęli dopytywać się o wszystko. Weronika wystraszona poszła do swojej sypialni i siedziała w niej dopóki policjanci nie wyszli. Później opowiedziałam jej o całym zajściu z Niall'em i Zayn'em. W prawdzie była zaskoczona, ale nie dawała tego po sobie poznać. Obie byłyśmy zmęczone, więc położyłyśmy się spać.
                        Rano obudziło mnie pukanie do drzwi. Był to Niall z koszykiem.
N: Pójdziesz ze mną na piknik ?
J: Tak rano ? Jest 7:00 !
N: Każda pora jest dobra na spędzanie czasu z Tobą.
J: Jasne. Siadaj na kanapie. Ja się ubiorę i możemy iść.
N: Dzięki.
                        Niall usiadł na kanapie. Wtedy ze swojej sypialni wyszła Weronika.
W: A co ty tu robisz ? Kim ty właściwie jesteś.
N: No widać, że się jeszcze nie dobudziłaś. Niall Horan !
W: O mój Boże ! To właśnie ty ! - krzyknęła i rzuciła się mu na kolana.
J: Weronika złaź z mojego chłopaka !
W: To wy jesteście razem ?
N: Tak. I właśnie idziemy na piknik.
W: Mogę z wami ? Proszę !
J: Nie !
W: Jesteś okropna ! - zaśmiała się i poszła do kuchni.
J: To idziemy ?
N: Pewnie. i powiedział i otworzył drzwi.

Imagin część 6

                          " Oczami Natalii "
                   Byłam z siebie dumna. Wreszcie poznam One Direction. Pobiegałam szybko do hotelu, aby opowiedzieć o wszystkim Weronice. Niestety jej nie było. Na lodówce była tylko kartka od niej. Wyjaśniała tam, że poznała chłopaka - Tomasa i że wyszła razem z nim na dyskotekę. Usiadłam więc w fotelu i czekałam aż wybije 17:00. Myślałam, że ten czas upłynie mi w spokoju, ale niestety. Zza ściany wydobywały się okropne hasały. Muzyka grała na Ful.
Postanowiłam tam pójść i tak zrobiłam.
                  Byłam już pod drzwiami sąsiada. Zapukałam i gdy drzwi otworzyły się stanęłam jak wryta i nie wierzyłam własnym oczom. Po drugiej stronie stał Niall. Rzuciłam się mu na szyję. Wiedziałam, że jest to niestosowne więc puściłam go i wybąknęłam ciche :
J: Przepraszam.
N: Nic się nie stało ! To było urocze i słodkie.
J: Chciałam przyjść się poskarżyć na tą muzykę sąsiedzie. - zaśmiałam się
N: Przepraszamy testuje muze na dzisiejsze ognisko.
J: Spoko tylko ściszcie trochę.
N: Okey. Z resztą Dan z El też się skarżą.
J: To ona tu są ? Mogę wejść je poznać ?
N: Dopiero na ognisku. Przyjdź do tego pokoju o 17:00
J: Jasne. - powiedziałam i odeszłam.
                    Znowu usiadłam w fotelu i rozmyślałam co tam będziemy robić. Czas mijał bardzo szybko. W reszcie na zegarze pojawiła się godzina 17:00. Założyłam buty, kurtkę i wyszłam do pokoju obok. Drzwi były otwarte więc weszłam.
H: Wchodź ! Niall Natalka przyszła ! - wykrzyknął Harry i w jednej chwili pojawił się Niall
N: Hej wchodź do środka.
J: Ale mieliśmy urządzić ognisko.
N: Tak wiemy, ale najpierw musimy wynieść wszystko na naszą działeczkę. - zaśmiał się Niall - a w tym czasie proszę wejdź.
Li: Aaaaaaaaaaaaaaaaaa ! Danielle ! Ona mnie goni ! - krzyczał Liam
Dan: Kochanie spokojnie. Ta łyżka Ci nic nie zrobi. Już cicho.
J: I tak jest codziennie ?
N: Poznaj tak jakby naszą rodzinkę.
J: To jak w czym wam pomóc ? - zaśmiałam się i weszłam do środka.
                    Niall i Zayn o czymś zaczęli rozmawiać, więc ja razem z Eleonor wzięłyśmy koc i wyniosłyśmy go na dział
eczkę chłopców.
Z: Co wy tu robicie dziewczyny ?
El & J: Ymm. Nic. - odpowiedziałyśmy i chciałyśmy odejść bo widziałyśmy, że Zayn jest lekko pijany.
Z: Może pójdzie gdzieś razem tylko wy dwie i ja.
El : Może lepiej nie. Natalka chodź Zayn potrafi być namolny. 

Z: Dziewczyny nie bądźcie takie. - powiedział Zayn i pobiegł za nami.
                     Wtedy do ogrodu wszedł Niall. Zobaczył całą sytuację i już chciał uciekać gdy dojrzał, że Zayn ściga mnie i Eleonor. W jednej chwili krzyknął :
N: Zostaw je ! - i rzucił się na Zayn'a
                      Przez dłuższą chwilę się bili. Wtedy do akcji wkroczył Louis, który przytulił Eleonor i mnie, abyśmy się uspokoiły a sam poprosił Harrego aby rozdzielił tych dwóch palantów.
H: Chłopaki nic tym nie wskóracie ! Natalka się was boi ! A szczególnie Ciebie Zayn !
N: Właśnie ! Ognisko się nawet nie zaczęło a ty już musiałeś wszystko zniszczyć. - krzyczał Niall. W pewnym momencie do oczu napłynęły mu łzy i uciekł w stronę hotelu. Wiedziałam, że muszę pobiec za nim. Tak więc zrobiłam.
J: Niall zaczekaj !
N: Dlaczego przecież się mnie boisz !
J: To nie prawda. Zaczekaj mam obcasy nie dobiegnę dalej. - zaczęłam się śmiać i upadłam.
N: O nie ! Już biegnę ! - krzyczał Niall i biegł w moja stronę. Wziął mnie na ręce.

J: Niall nie ! postaw mnie na ziemię !
N: Dopiero wtedy gdy obiecasz mi, że nie będziesz się na mnie gniewać za to co zrobiłem, ale to tylko dla ciebie.

J: Obiecuję a teraz mnie postaw !
N: A może pójdziemy gdzieś razem ? - powiedział stawiając mnie na ziemi
- Ogólnie myślałem o tym ognisku, ale tam jest Zayn
J: Chodźmy na ognisko. Nic mi się nie stanie spokojnie.
                      Więc poszliśmy na działkę. Była El i Dan. Był Liam, Lou i Harry, ale nie było Zayn'a.
N: Gdzie Zayn ?
Li: Wiedzieliśmy, że wrócicie więc wysłaliśmy Zayn'a do Perrie.
J: To było niepotrzebne.
El: Natalko oczywiście, że potrzebne !
Lou: To może rozkręcimy tą ponurą atmosferę ?
Dan: Pewnie ! - powiedziała Dan i zaczęła tańczyć
N: Natalka zatańczysz ?
J: Nie uważasz że muzyka jest za 
szybka ?
N: * szept * Liam poproś Harrego żebym puścił coś wolnego
                       I nagle każdy tańczył z każdym, więc ja postanowiłam również dotrzymać kroku Niall'owi. W końcu chłopak mi się podoba.
                        Po blisko godzinie tańczenia każdy padł na ziemię zmęczony. El prawie umarła a Liam zadyszany nie zdążył dobiec do wody bo zemdlał. Jedyną osobą, która była w pełni rześka była oczywiście Danielle.
Dan: Nie sądzicie, że pora już kończyć imprezę ? Jest 2:00 nad ranem.
J: Racja. Chłopaki wy ogarnijcie koce a ja z dziewczynami zaniesiemy naczynia do zmywarki, do tej kuchni letniej.
H & N: Więc my mamy zająć się kocami tak ?
El: Zgadza się !
                         Byłyśmy już w środku. Wkładając naczynia do zmywarki rozmawiałyśmy :
El: A jak to jest z tobą i Niall'em ?
J: Nie ma mnie i Niall'a.
Dan: A dziś przed ogniskiem mówił, że z tobą chodzi...

Imagin część 5

                         " Oczami Natalii "
                Razem z Weroniką zadzwoniłyśmy po TAXI. Przyjechało po 10 minutach. Kierowca nie miał żadnego problemu z odnalezieniem drogi do naszego hotelu, więc dotarłyśmy szybko.
                Po 20 minutach byłyśmy pod hotelem. Weszłyśmy do środka i od razu poszłyśmy na recepcję, aby odebrać klucze.
                 Kiedy znalazłyśmy się już w pokoju nie mogłyśmy uwierzyć własnym oczom. Czekoladki na poduszkach, małe mydełka w łazienkach. Było wyśmienicie. A najlepsze było to, że ta bajka była cała dla nas na miesiąc.
                 Gdy już skończyłyśmy podziwiać pokój postanowiłyśmy się rozpakować. Wszystkie bluzeczki było w szafce. Zostały jeszcze spodnie i buty. Oczywiście nie zapominając o kurtach, spódniczkach, sukienkach i różnych dodatkach.
                  Szafy były pełne. W łazience w szufladzie znalazły się prostownice i dodatki do włosów. W komodzie schowane były lakiery do paznokci, perfumy i inne kosmetyki.
                   W mgnieniu oka na zegarku wybiła godzina 21:00. Weronika była tak zmęczona, że padła jak trup na łóżko i zasnęła. Ja jednak włączyłam telewizor i zaczęłam oglądać jakiś program plotkarski. Nagle powiedzieli coś o One Direction. Okazało się, że fanka włamała się do domu Niall'a i ukradła jego czapkę a później biegała z nią po całym mieście. To było dziwne.  Oglądając tak zasnęłam.
                   Rano obudziło mnie krzątanie się Weroniki.
W: Śpij ja tylko biorę kosmetyczkę.
J: Nie. Już właśnie miałam wstawać.
W: To w takim razie ja idę zrobić śniadanie.
J: Nie, nie idź ja właśnie będę wychodziła.
W: Ale gdzie ? Tak rano ?!
J: Jak rano ?! - zapytałam i spojrzałam na telefon. Była godzina 10:30
W: To może chociaż gdzie idziesz ?
J: Tak przejść się po Londynie.
W: Dobra. Tylko wróć przed 20:00 !
J: Dobrze mamo ! - zaśmiałam się i wyszłam.
                   Byłam przed hotelem. Włożyłam słuchawki w uszy i szłam przed siebie. Nagle znalazłam się w jakimś parku. Spacerowałam jeszcze przez chwilę, aby znaleźć wolną ławkę. W pewnym momencie poczułam jakby ktoś na mnie wchodzisz. I rzeczywiście. W jednej chwili upadłam na ziemię.
N: Ojej nic Ci nie jest ?
J: Nie ale następnym razem patrz jak chodzisz...
H: Dobra chłopaki chodźmy
N: Zaczekaj pomogę jej wstać.
J: Nie trzeba dam radę. - powiedziałam i wstałam
N: Jestem Niall a ty ?
J: Natalka. Miło poznać.
Z: Dobra chodźcie zanim nas rozpozna.
J: Kogo mam w was rozpoznać ?!
N: To my jesteśmy One Direction.
                   I wtedy serce mocniej mi zabiło. Wpadł na mnie Niall Horan !
J: Ojej faktycznie to wy ! Spokojnie nie będę robić z tego sensacji
Lou: Nareszcie jakaś ' fanka ' która nie robi ze spotkania z nami... a z resztą nie ważne.
N: Dobra chłopaki może zaprosimy Natalkę do nas ? - szeptał
Li: Tak ! Może urządzimy ognisko ?
Z: Tak ! Zaproszę Perrie !
Lou: A ja...
H: Nie Louis ty nikogo nie zaprosisz ! - powiedział i zaczął się śmiać.
N: Przepraszam Cię za nich ! Czasem bardzo się ich wstydzę, gdy robią takie rzeczy.
J: Wszystko w porządku.
N: Więc ognisko jest u nas. Dziś o 17:00. Mam nadzieję, że będziesz. Będzie jeszcze Danielle i może Perrie.
J: Mi to nie przeszkadza, ale gdzie wy mieszkacie ?
N: W którym hotelu mieszkasz ?
J: W Gold Hotel.
N: Podjedziemy po ciebie. - powiedział Niall i odszedł.

piątek, 29 marca 2013

Imagin część 4

                          " Oczami Natalii "
 
         Gdy jechaliśmy na lotnisko, zastanawiałam się jak to jest żyć w Londynie. Nie miałam na to zbyt wiele czasu, ponieważ tata po 15 minutach drogi był już na lotnisku. Pożegnaliśmy się i razem z Weroniką ruszyłyśmy w stronę budynku. Czekałyśmy na samolot w miarę krótko. Później, gdy zobaczyłyśmy, że wszyscy pasażerowie przechodzą już przez bramkę poszłyśmy również.
              Byłyśmy już obok tej wielkiej maszyny. Pilot wyszedł, ukłonił się i zaprosił wszystkich do środka. Gdy większe bagaże były już w oddzielnym schowku a wszyscy siedzieli na swoich miejscach samolot ruszył. Zaczął wzbijać się coraz wyżej i wyżej.
              Po 30 minutach znudziła mi się już ta podróż, więc postanowiłam przejść się po samolocie. Gdy wróciłam moja koleżanka miała laptopa na swoich kolanach. Zapytałam :
- Skąd go masz ?
- Stewardessa mi dała. - powiedziała
- Czyli, że ja męczyłam się bez niego... - spojrzałam na laptop z miną " WTF "
- Nie denerwuj się. Weź go sobie. Ja poczekam. - powiedziała i położyła mi go na kolanach.
              Od razu musiałam wejść na Facebooka. Wifi było marne. Zdołałam napisać kilka zdań gdy internet padł. Odniosłam laptop to stewardessy. Zapytałam również, kiedy możemy dolecieć do Anglii. Powiedziała, że za około 9 godzin. Nie wiedziałam czy to dużo czy mało jak na taki lot bo jeszcze nigdy nie leciałam , więc podziękowałam i odeszłam.
              Usiadłam na swoim miejscu, wtuliłam głowę w siedzenie i zasnęłam. Obudziłam się około godziny 13:00 . Spałam 4 godziny. Przed nami było jeszcze 5 godzin drogi. Włożyłam słuchawki w uszy i oparłam nogi o siedzenie naprzeciwko. Weronika spała jak zabita. Okazało się, że słuchawki nie są podłączone i muzyka leci na ' ful ' w całym samolocie. Obudziłam wszystkich. Nawet starszą panią z samego początku samolotu. Schowałam słuchawki do plecaka i udawałam obudzoną przez tą muzykę, aby nikt nie zganiał winy na mnie. Byłam głodna więc poszłam do stewardess po orzeszki. Wcześniej jednak samolot dostał turbulencji a  ja zamiast pośpiesznie wracać na miejsce stałam jak głupia na środku samolotu. Potknęłam się o kilka toreb i siedzeń. Wylądowałam pod samom kabiną łazienki. Pragnę wspomnieć, że tą drogę pokonałam na moim brzuchu, gdy ' szłam ' po orzeszki.
               Wróciłam na miejsce. Znów wtuliłam głowę tym razem w poduszkę i zasnęłam. Obudziłam się akurat o 16:45. Było 15 minut do lądowania. Widziałam już zza okna te piękna widoki. Czas płynął już szybciej. Nagle na moim zegarku wybiła godzina 16:59 i w głośnikach zabrzmiał głos kapitana :
" Tu kapitan. Podchodzimy to lądowania ! Proszę zostać na swoich miejscach. Mogą odczuć państwo lekkie turbulencje. "
                Gdy to usłyszałam mocniej zabiło mi serce i pikawka zaczęła wariować. Wylądowaliśmy. Drzwi samolotu otworzyły się a schodki wysunęły. Wyskoczyłam z samolotu jaki poparzona i wtedy wiedziałam, że warto było !

środa, 27 marca 2013

Imagin część 3

                                               " Oczami Natalii "
Nie spotkałam się jednak następnego dnia z Weroniką. Nie miałam czasu. Do wyjazdu został tylko 1 dzień a ja byłam w proszkuMusiałam się spakować, pożegnać się z rodziną. W końcu jechałam tam na miesiąc lub dłużej. Zadzwoniłam bo żonę mojego brata. Pomyślałam, że pomoże mi spakować się. Gdy dowiedziała się, że jadę do Londynu pojawiła się pod drzwiami w jednej chwili.
              Od razu poszłyśmy na górę i zaczęłyśmy pakować moje rzecz. Gdy już skończyłyśmy Edyta ( imię żony brata ) zawiozła mnie do Weroniki. Tam kontynuowałyśmy rozmowę o One Direction. 
- I tak jak Ci mówiłam. Jest tam Niall, Harry, Zayn, Liam i Louis. - mówiła przyjaciółka
- No dobra wiem ! - powiedziałam
- A to jest ich zdjęcie. - pokazała mi koleżanka, która jest Directioner
- Oo ! Jacy oni ładni. - zarumieniłam się, ale jednak największą uwagę skupiłam na Niall'u
- No wiem ! Oni właśnie mieszkają w Anglii. Możemy wybrać się na ich koncert. - powiedziała
- O pewnie ! - wykrzykiwałam
- Akurat dobrze się złożyło. Chyba przypadkiem mam takie w swojej szafce. - śmiała się przyjaciółka
- Wiedziałam, że coś ukrywasz ! - również zaczęłam się śmiać.
             Po pewnym czasie musiałam wracać do domu. Wtedy, gdy ja z Weroniką ustalałyśmy różne rzeczy Edyta rozmawiała z Panią Patrycją. ( mamą Weroniki ) Pomyślałam, że miło będzie zrobić im niespodziankę i gdy wrócimy z Londynu obsypać je prezentami. Oczywiście jeżeli starczy nam pieniędzy. Śmiałam się z tego jak głupia a one nie wiedziały o co mi chodzi.
             Byłam już w domu. Przyglądałam się wszystkim pokojom. Myślałam jak będę za nimi tęskniła gdy wyjadę. Tak za pokojami, to dziwne, ale wiąże się z nimi wiele wspomnień. Tych smutnych i tych radosnych.
             Posłuchałam jeszcze kilku piosenek i chciałam już kłaść się spać, ale nie czułam się zmęczona. Poszłam więc do salonu, włączyłam telewizor i tak naprawdę słuchałam wiadomości. Po nudnej dawce przeżyć PIS-u zasnęłam.
              Rano obudził mnie dzwonek do drzwi. Była to Weronika. Była godzina 5:30. Samolot miałyśmy o godzinie 8:00 więc musiałyśmy się spieszyć. Niby dużo czasu, ale to się tylko tak zdaje. Poszłam do pokoju taty. Obudziłam go i poprosiłam, żeby spakował mi podręczny plecak w czasie gdy ja będę się pakować. Szybko wstał na równe nogi i poleciał do kuchni jeszcze w piżamie pakować mi jakieś soczki, kanapki i słodycze. Rozśmieszył mnie tym. Nie wiedziałam czy do samolotu można brać takie rzeczy, ale na wszelki wypadek wzięłam. Poszłam do swojego pokoju. Ubrałam się szybko. Wstąpiłam też do łazienki. Umyłam zęby i zeszłam na dół. Byłam gotowa. Była dopiero godzina 5:49 więc miałyśmy jeszcze masę czasu.
               Nagle zadzwonił mój telefon i na wyświetlaczu pojawił się napis : 
Masz nieprzeczytaną wiadomość od Eliza :3 Kliknij " DALEJ " aby zobaczyć jej treść. 
Byłam ciekawa czego ona chce. Więc otworzyłam wiadomość. Widniały tam takie głupoty :
" Natalka wiem, że mnie wczoraj widziałaś z Pawłem. Przepraszam Cię za to nie powinnam. O tym wyjeździe marzyłyśmy od zawsze ! Będę gotowa za jakieś 30 minut. Podjedziesz po mnie jak będziesz jechała na lotnisko ? " ~ Eliza 
                Byłam zdumiona tym, że pomyślała że zabiorę ją ze sobą. Haha ale ma poczucie humoru. Weronika kazała mi odpisać, więc tak zrobiłam :
- No chyba sobie żartujesz, że po tym wszystkim Cię zabiorę. Jadę z Weroniką. To ja kupiłam te bilety, więc ja będę decydować kto pojedzie ze mną ! ~ Natalka 
                Czekałam aż odpowie. Była już 7:10 więc musiałam jechać już na lotnisko. Wzięłam walizkę, plecak, telefon wyłączyłam i spakowałam do kieszeni spodni. Zawołałam Weronikę i tatę. Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w stronkę lotniska. 

Zayn Malik

Zayn Malik
#1 potrafi zrobić w przybliżeniu 70 kopnięć piłką, bez jej upadku
#2 Zayn lubi gdy dziewczyna ma paznokcie wymalowane różowym lakierem.
#3 Zayn powiedział że wśród kobiet ceni inteligencje, Louis szuka ostrej dziewczyny a Niall nieśmiałej.
#4 Zayn lubi dziewczyny, które mają ciemno brązowe, długie włosy
#5 Zayn umówił się kiedyś na trzy randki tego samego dnia.
#6 Jeśli Zayn nie byłby w zespole, uczył by w szkole języka angielskiego.
#7 Zayn lubi dziewczyny ze średnim biustem, długimi nogami i tyłkiem z tzw. "dobrej firmy". 
#8 Zayn jest naprawdę blisko ze swoją młodszą siostrą i prosi ją o rady w sprawach dziewczyn.
#9 Zayn twierdzi że jest pieszczotliwym typem faceta
#10 Zayn raz zjadł ostatniego chipsa i Niall chciał mu w ramach kary odgryźć rękę.
#11 Kiedy Zayn pierwszy raz miał pocałować dziewczynę musiał stanąć na cegle, bo dziewczyna była wyższa od niego.
#12 Zayn ma małe znamię koło wargi.
#13 Czasem gdy Zayn jest pijany potrafi być agresywny. 
#14 Zayn nie chce poślubić modelki, woli normalne dziewczyny albo jakąś fankę.
#15 Zayn zawsze ma w domu pistacje. :3

Niall Horan

Niall Horan 

#1 Niall znalazł się na 1 miejscu "50 najgorętszych chłopaków roku 2011, rok temu to miejsce zajął Zayn.
#2 Liam kupił mu na urodziny podobiznę Baracka Obamy wielkości prawdziwego człowieka. 
#3 podczas spotkania z fanami w L.A Louis ściągnął Niall'owi spodnie, i ten stał przed dziewczynami w samych bokserkach. jak sam twierdzi będzie się z tego powodu rumienił na wieki.
#4 twierdzi że zawsze zapłaci za dziewczynę na randce.
#5 mówi że zawsze będzie bronił ludzi których kocha, nawet jeśli by go to przerażało.
#6 głośno śpiewa pod prysznicem. (hahahahahaha)
#7 podczas występu pewna fanka zapytała go czy mogłaby się do niego przytulić. ochrona kategorycznie zabroniła ale on powiedział: "nie, chcę ją przytulić".
#8 ma w zwyczaju śpiewać dla swojej dziewczyny.
#9 zapytany o to co zrobiłby gdyby wiedział że za 10 minut będzie koniec świata, odpowiedział: pewnie bym pierdnął. { hahaha. }
#10ma ok.2,300,000 śledzących go osób na twitterze. 
#11 Niall jest zawsze radosny.. rzadko kiedy jest irytujący. 
#12 jego ulubiona piosenka z ich nowego albumu to One Thing. 
#13 przez sen opowiada o tym co wydarzyło się przez dzień. 
#14 lubi gdy dziewczyna potrafi zmieniać akcent i włada więcej niż jednym językiem.
#15 gdy Niall tęsknił za domem, chłopcy mówili w Irlandzkim akcencie żeby go pocieszyć. (słoodkooo <3)
#16 gdy chłopcy chcieli zobaczyć ich nowy klip do What Makes You Beautifull Niall krzyknął: "Czekajcie! Muszę mieć coś do jedzenia! Zatrzymajcie to!".
#17 jedyną rzeczą która mu się w sobie podoba są oczy.
#18 twierdzi że mógłby pozować nago w celach charytatywnych. 
#19 miał dwie rybki które nazywały się Ben i Jerry ale zdechły one w wyniku przekarmienia. :D
#20 Niall nigdy nie był w poważnym związku bo czeka na tą jedną jedyną dziewczynę.
#21 gdy fanki pytają go czy się z nimi ożeni, zawsze odpowiada TAK.
#22 chłopcy mówią że puszcza bąki podczas spania. 
#23 ciągle podśpiewuje "Mistletoe" J. Biebera  i jak sam twierdzi jest wielkim Belieberem. 
#24 imię Niall oznacza słowo - champion, czyli zwycięzca. 
#25 uwielbia się przytulać. 
#26  zdaje sobie sprawę że jego zęby są krzywe i zazwyczaj próbuje uśmiechać się z zamkniętymi ustami.
#27 jeżeli byłby wystarczająco bogaty kupiłby jedną ze swoich ulubionych restauracji "Nando's" i nazwał ją "Nialldo's". 
#28 zasnął podczas oglądania Harrego Pottera i chłopcy musieli go co chwilę budzić.
#29 sądzi że kichanie dziewczyn jest słodkie. 
#30 zawsze gdy widzi że ktoś płacze, sam też zaczyna płakać dlatego nienawidzi płaczących fanów. (też tak mam ;3)
#31 uwielbia być blondynem, ale bardzo boli go to że wybiela końcówki włosów.
#32 fani zawsze mówią mu że jest piękny, ale on sądzi że nikt nie jest piękniejszy od nich.
#33 uwielbia horrory i gdyby miał dziewczynę to z pewnością zabrałby ją na taki film. 
#34 razem z Harrym pomagał w tworzeniu piosenki "Gotta Be You". 
#35 nie zdawał sobie sprawy ilu ma fanów, dopóki nie wyruszył z zespołem w trasę koncertową.
#36 nie może żyć bez snu.
#37 u dziewczyny woli pupę niż nogi czy piersi.
#38 Niall nienawidzi gdy dziewczyny wstydzą się przy nim jeść.
#39 gdy 1D poznali Joe Jonas'a postanowili zrobić mu telefoniczny żart ale nic nie wyszło bo Niall zapomniał co miał robić.
#40 Niall jest LEWORĘCZNY.
#41 gdy Niall ma dziewczynę, uwielbia bawić się jej włosami. 
#42 na ich albumie który miał premierę 21 listopada, jest 5 piosenek które napisał Niall.
#43 Niall ogolił raz nogi (za pomocą wosku) w celach charytatywnych. 
#44 nie lubi królików. twierdzi że są bezsensowne i nic ciekawego nie robią.
#45ulubioną częścią ubrania dla Niall'a jest jego bluzka z napisem " free hugs". (darmowe uściski/ przytulanie.) (weznę jednego *_*)

Imagin część 2

                        " Oczami Natalii "
         Rano obudziłam się już na kanapie w moim pokoju. Domyślałam się, że przeniósł mnie mój brat, więc zeszłam do kuchni aby mu za to podziękować. Niestety nie było ani Alana ani Kuby. Weszłam do salonu, aby sprawdzić czy aby tam się nie schowali, ale ku mojemu zdziwieniu na kanapie siedział mój tata.
- Tato ! Już wróciłeś ?! I jak z babcią ? - wykrzykiwałam i w tej samej chwili rzuciłam się mu na szyję.
- Ojej zaraz mnie udusisz ! Z babcią wszystko dobrze. Pożyje jeszcze kilka lat i będzie Cię faszerować tymi obiadkami ! - mówił roześmiany tata.
- O nie ! Przez jej obiadki przytyłam 2 kg.
- To nic ! Co tam u Ciebie słychać ? - zapytał
- A nic ciekawego. Chociaż może dostanę pracę. - powiedziałam
- A gdzie ?
- W tej pobliskiej kawiarni.
- Zapewne chcesz uzbierać sobie pieniądze na ten wyjazd z Elizą ? - śmiał się tata
- A żebyś wiedział ! - powiedziałam.
          Nagle zadzwonił mój telefon. Była to Pani Ewelina. Odebrałam :
- Dzień dobry Pani Ewelino.
- Witaj Natalka. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość.
- Ojeju jaką ? - zapytałam udając że nie wiem o co chodzi.
- Masz u nas pracę. - powiedziała
- To świetnie ! A od kiedy mogę zacząć ? - zapytałam
- Najlepiej od dziś !
- A jeszcze o coś nie zapytałam. Ile dostaję za godzinę ?
- Nasz kawiarnia funkcjonuje długo, dlatego mamy wielu klientów. Twoje godzinne wynagrodzenie wynosi 17 zł. - powiedziała i rozłączyła się.
          Wzięłam torebkę i ruszyłam jak petarda w stronę drzwi. Na przeszkodzie stanął mi mój tata.
- A ty gdzie się wybierasz ?! - zapytał
- Do nowej pracy !
- A to leć. - powiedział i otworzył drzwi.
          Byłam już w kawiarni. Poszłam na zaplecze, założyłam fartuch i poszłam do ' biura ' mojej nowej szefowej.
- Dzień dobry. Już jestem. Czym mam się zająć ? - zapytałam
- Będziesz przekładała ciasteczka z pudełek na tace dobrze ?
- Oczywiście.
- Kiedy skończysz przyjdź do mnie do biura. Dam Ci kolejne zadanie. - powiedziała i wskazała na jakąś kartkę.
           Tak pracowałam przez miesiąc. Po 2 godziny dziennie, przez 30 dni. W końcu zarobiłam swoje upragnione 1200 zł. Mogłam wyjechać ze swoją koleżanką do Londynu. Pomyślałam, że pójdę do niej i powiem jej o tym, więc tak zrobiłam.
           Wzięłam taksówkę i pojechałam do Elizy. Weszłam do jej domu, bo sama mi kiedyś powiedziała, żebym wchodziła do jej domu bez pukania i kiedy tylko chce. Ku mojemu zdziwieniu siedziała ona na kanapie z moim chłopakiem w czułych objęciach. Wiedziałam, że jest to koniec naszej przyjaźni i związku !
Zauważyli mnie. A ja bez słowa po prostu wybiegłam z jej domu. Chciałam pójść sama nie wiedziałam gdzie, ale po chwili namysłu poszłam do mojej drugiej przyjaciółki. Zapukałam.
- Cześć Weronika. Mogę wejść muszę Ci coś powiedzieć. - zapytałam
- Jasne kochana ! Właź ! - odpowiedziała i zaprosiła mnie do środka.
- Poszłam dziś do Elizy i zobaczyłam ją i Pawła w czułych uściskach. - mówiłam ze świeczkami w oczach.
- To koszmar ! I co nie jedziecie razem do Anglii ? - zapytała
- Oczywiście, że nie ! Ze zdrajczynią nie chce mieć nic wspólnego. - powiedziałam i rzuciłam poduszką o podłogę.
- A może... Nie to głupi pomysł.
- Ale co ? Powiedz. - mówiłam
- Od kilku miesięcy zbierałam kasę i tak sobie myślę, może razem byśmy wybrały się na tą wycieczkę ? Szkoda biletów, które kupiłaś.
- Racja. Ale samolot mamy już za dwa dni. - powiedziałam
- Tak wiem. A czy pomożesz mi się spakować ? - zapytała Weronika
- No jasne ! - odpowiedziałam i ruszyłam pierwsza w stronę pokoju przyjaciółki.
             Po dobrej godzinie walizka była już pełna. Musiałam już wracać do domu, ale najpierw przyjaciółka powiedziała mi o zespole One Direction. Co prawda wiedziałam o nich wcześniej, ale nie byłam ich wielką fanką.
             Byłam zmęczona, więc naszą rozmowę przełożyłyśmy na następny dzień. Wróciłam do domu, położyłam się w salonie na kanapie i zasnęłam.

Imagin część 1


                        " Oczami Natalii "

      Był ciepły, wiosenny dzień. Siedziałam w ogrodzie czytając czasopismo. Nagle pod moim krzesłem zauważyłam jakąś kartkę. Było to ogłoszenie. Pobliska kawiarnia szukała pracownika. Był podany adres, numer telefonu oraz jeszcze kilka zbędnych informacji. Wiedziałam, że muszę zdobyć tą pracę bo były mi potrzebne pieniądze na wycieczkę z przyjaciółką do Anglii. Szybko poszłam do swojego pokoju po telefon i zadzwoniłam do kierowniczki lokalu. Umówiłyśmy się na spotkanie jeszcze tego samego dnia o 17:00 więc miałam jeszcze blisko 5 godzin. Położyłam się na kanapie i rozmyślałam nad swoim życiem.Po 15 minutach rozmyślania zasnęłam. Obudziłam się w sam raz, aby zdążyć na tą rozmowę. 
        Po krótkim czasie byłam już pod budynkiem. Weszłam do środka i usiadłam przy stoliku. Podszedł do mnie ' kelner ' i zapytał :
- W czym mogę Panience pomóc ?
- Czy jest szefowa ? Byłam umówiona na rozmowę o pracę. - zapytałam.
- Tak jest już ją wołam. - odpowiedział i odszedł na zaplecze.
        Zanim się obejrzałam Pani Ewelina była już przy stoliku.
- Dzień dobry. To ty dzwoniłaś dziś w południe ?
- Tak to ja. Bardzo zależy mi na tej pracy. - powiedziałam.
- Dobrze to opowiedz mi coś o sobie.
- Hmm. Zawsze byłam osobą bardzo nieśmiałą, ale... - mówiłam.
- Chodzi mi o to abyś się przedstawiła, podała wiek i tym podobne. - powiedziała Pani Ewelina z uśmiechniętą miną.
- Tak ja wiedziałam, że o to chodzi. Mam na imię Natalia. Mam 16 lat.
- Na co przeznaczysz zarobione pieniądze ? - zapytała
- A dlaczego pani pyta ?
- Mieliśmy już przypadek z pewną dziewczyną, która zarobione pieniądze u nas wydawała na narkotyki. Nie chcemy mieć kolejnego takiego problemu. - odpowiedziała
- Razem z koleżanką mamy zamiar wyjechać na miesiąc na Londynu. Tak pozwiedzać. Uzbierałam już na bilet. Teraz tylko potrzebuję na hotel i inne wydatki. - mówiłam
- A twoi rodzice nie chcą Ci dać tych pieniędzy, że musisz pracować ? - zapytała na pewno bez namysłu.
- Moja mama nie żyje, a tata wyjechał do chorej babci do Włoch.
- Czyli, że nie ma z Tobą w domu nikogo dorosłego ?
- Jest mój starszy brat. Przeprowadził się na ten czas, gdy tata wyjechał. - odpowiedziałam
- A kiedy twój tata może wrócić ?
- A czy ja się pytam Pani co, jak i kiedy ? - zdenerwowana pytaniami wybuchłam
- No nie, ale...
- No właśnie.
- Dobrze podaj mi swój numer telefonu jutro do Ciebie zadzwonię.
- 123-456-789 ( Przypadkowe liczby ) - mówiłam ze zmieszaną miną, bo wydawało mi się, że po tym naskoku chyba nie dostanę tej pracy.
- Dziękuję. Możesz już iść.
- Dziękuję. Dowiedzenia. - powiedziałam i wyszłam.
         Po wyjściu z kawiarni poszłam do domu. Weszłam do środka a tam na dywanie siedział mój brat ze swoim synkiem - Kubusiem. Układał on wieżę z klocków. Poprosił mnie, abym ułożyła razem z nim. Ma on 3 latka i jest przesłodki więc nie potrafiłam mu odmówić.
         Układaliśmy te klocki do samego wieczora. Gdy robiło się już coraz później mój brat Alan zabrał Kubusia do jego pokoju ( Ma swój pokój, gdy przyjeżdża do nas na wakacje ) i położył spać. Chciałam powiedzieć mojemu bratu, że może dostanę pracę, ale w oczekiwaniu na niego zasnęłam na dywanie.