środa, 27 marca 2013

Imagin część 2

                        " Oczami Natalii "
         Rano obudziłam się już na kanapie w moim pokoju. Domyślałam się, że przeniósł mnie mój brat, więc zeszłam do kuchni aby mu za to podziękować. Niestety nie było ani Alana ani Kuby. Weszłam do salonu, aby sprawdzić czy aby tam się nie schowali, ale ku mojemu zdziwieniu na kanapie siedział mój tata.
- Tato ! Już wróciłeś ?! I jak z babcią ? - wykrzykiwałam i w tej samej chwili rzuciłam się mu na szyję.
- Ojej zaraz mnie udusisz ! Z babcią wszystko dobrze. Pożyje jeszcze kilka lat i będzie Cię faszerować tymi obiadkami ! - mówił roześmiany tata.
- O nie ! Przez jej obiadki przytyłam 2 kg.
- To nic ! Co tam u Ciebie słychać ? - zapytał
- A nic ciekawego. Chociaż może dostanę pracę. - powiedziałam
- A gdzie ?
- W tej pobliskiej kawiarni.
- Zapewne chcesz uzbierać sobie pieniądze na ten wyjazd z Elizą ? - śmiał się tata
- A żebyś wiedział ! - powiedziałam.
          Nagle zadzwonił mój telefon. Była to Pani Ewelina. Odebrałam :
- Dzień dobry Pani Ewelino.
- Witaj Natalka. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość.
- Ojeju jaką ? - zapytałam udając że nie wiem o co chodzi.
- Masz u nas pracę. - powiedziała
- To świetnie ! A od kiedy mogę zacząć ? - zapytałam
- Najlepiej od dziś !
- A jeszcze o coś nie zapytałam. Ile dostaję za godzinę ?
- Nasz kawiarnia funkcjonuje długo, dlatego mamy wielu klientów. Twoje godzinne wynagrodzenie wynosi 17 zł. - powiedziała i rozłączyła się.
          Wzięłam torebkę i ruszyłam jak petarda w stronę drzwi. Na przeszkodzie stanął mi mój tata.
- A ty gdzie się wybierasz ?! - zapytał
- Do nowej pracy !
- A to leć. - powiedział i otworzył drzwi.
          Byłam już w kawiarni. Poszłam na zaplecze, założyłam fartuch i poszłam do ' biura ' mojej nowej szefowej.
- Dzień dobry. Już jestem. Czym mam się zająć ? - zapytałam
- Będziesz przekładała ciasteczka z pudełek na tace dobrze ?
- Oczywiście.
- Kiedy skończysz przyjdź do mnie do biura. Dam Ci kolejne zadanie. - powiedziała i wskazała na jakąś kartkę.
           Tak pracowałam przez miesiąc. Po 2 godziny dziennie, przez 30 dni. W końcu zarobiłam swoje upragnione 1200 zł. Mogłam wyjechać ze swoją koleżanką do Londynu. Pomyślałam, że pójdę do niej i powiem jej o tym, więc tak zrobiłam.
           Wzięłam taksówkę i pojechałam do Elizy. Weszłam do jej domu, bo sama mi kiedyś powiedziała, żebym wchodziła do jej domu bez pukania i kiedy tylko chce. Ku mojemu zdziwieniu siedziała ona na kanapie z moim chłopakiem w czułych objęciach. Wiedziałam, że jest to koniec naszej przyjaźni i związku !
Zauważyli mnie. A ja bez słowa po prostu wybiegłam z jej domu. Chciałam pójść sama nie wiedziałam gdzie, ale po chwili namysłu poszłam do mojej drugiej przyjaciółki. Zapukałam.
- Cześć Weronika. Mogę wejść muszę Ci coś powiedzieć. - zapytałam
- Jasne kochana ! Właź ! - odpowiedziała i zaprosiła mnie do środka.
- Poszłam dziś do Elizy i zobaczyłam ją i Pawła w czułych uściskach. - mówiłam ze świeczkami w oczach.
- To koszmar ! I co nie jedziecie razem do Anglii ? - zapytała
- Oczywiście, że nie ! Ze zdrajczynią nie chce mieć nic wspólnego. - powiedziałam i rzuciłam poduszką o podłogę.
- A może... Nie to głupi pomysł.
- Ale co ? Powiedz. - mówiłam
- Od kilku miesięcy zbierałam kasę i tak sobie myślę, może razem byśmy wybrały się na tą wycieczkę ? Szkoda biletów, które kupiłaś.
- Racja. Ale samolot mamy już za dwa dni. - powiedziałam
- Tak wiem. A czy pomożesz mi się spakować ? - zapytała Weronika
- No jasne ! - odpowiedziałam i ruszyłam pierwsza w stronę pokoju przyjaciółki.
             Po dobrej godzinie walizka była już pełna. Musiałam już wracać do domu, ale najpierw przyjaciółka powiedziała mi o zespole One Direction. Co prawda wiedziałam o nich wcześniej, ale nie byłam ich wielką fanką.
             Byłam zmęczona, więc naszą rozmowę przełożyłyśmy na następny dzień. Wróciłam do domu, położyłam się w salonie na kanapie i zasnęłam.

5 komentarzy: