" Oczami Natalii "
Razem z Weroniką zadzwoniłyśmy po TAXI. Przyjechało po 10 minutach. Kierowca nie miał żadnego problemu z odnalezieniem drogi do naszego hotelu, więc dotarłyśmy szybko.
Po 20 minutach byłyśmy pod hotelem. Weszłyśmy do środka i od razu poszłyśmy na recepcję, aby odebrać klucze.
Kiedy znalazłyśmy się już w pokoju nie mogłyśmy uwierzyć własnym oczom. Czekoladki na poduszkach, małe mydełka w łazienkach. Było wyśmienicie. A najlepsze było to, że ta bajka była cała dla nas na miesiąc.
Gdy już skończyłyśmy podziwiać pokój postanowiłyśmy się rozpakować. Wszystkie bluzeczki było w szafce. Zostały jeszcze spodnie i buty. Oczywiście nie zapominając o kurtach, spódniczkach, sukienkach i różnych dodatkach.
Szafy były pełne. W łazience w szufladzie znalazły się prostownice i dodatki do włosów. W komodzie schowane były lakiery do paznokci, perfumy i inne kosmetyki.
W mgnieniu oka na zegarku wybiła godzina 21:00. Weronika była tak zmęczona, że padła jak trup na łóżko i zasnęła. Ja jednak włączyłam telewizor i zaczęłam oglądać jakiś program plotkarski. Nagle powiedzieli coś o One Direction. Okazało się, że fanka włamała się do domu Niall'a i ukradła jego czapkę a później biegała z nią po całym mieście. To było dziwne. Oglądając tak zasnęłam.
Rano obudziło mnie krzątanie się Weroniki.
W: Śpij ja tylko biorę kosmetyczkę.
J: Nie. Już właśnie miałam wstawać.
W: To w takim razie ja idę zrobić śniadanie.
J: Nie, nie idź ja właśnie będę wychodziła.
W: Ale gdzie ? Tak rano ?!
J: Jak rano ?! - zapytałam i spojrzałam na telefon. Była godzina 10:30
W: To może chociaż gdzie idziesz ?
J: Tak przejść się po Londynie.
W: Dobra. Tylko wróć przed 20:00 !
J: Dobrze mamo ! - zaśmiałam się i wyszłam.
Byłam przed hotelem. Włożyłam słuchawki w uszy i szłam przed siebie. Nagle znalazłam się w jakimś parku. Spacerowałam jeszcze przez chwilę, aby znaleźć wolną ławkę. W pewnym momencie poczułam jakby ktoś na mnie wchodzisz. I rzeczywiście. W jednej chwili upadłam na ziemię.
N: Ojej nic Ci nie jest ?
J: Nie ale następnym razem patrz jak chodzisz...
H: Dobra chłopaki chodźmy
N: Zaczekaj pomogę jej wstać.
J: Nie trzeba dam radę. - powiedziałam i wstałam
N: Jestem Niall a ty ?
J: Natalka. Miło poznać.
Z: Dobra chodźcie zanim nas rozpozna.
J: Kogo mam w was rozpoznać ?!
N: To my jesteśmy One Direction.
I wtedy serce mocniej mi zabiło. Wpadł na mnie Niall Horan !
J: Ojej faktycznie to wy ! Spokojnie nie będę robić z tego sensacji
Lou: Nareszcie jakaś ' fanka ' która nie robi ze spotkania z nami... a z resztą nie ważne.
N: Dobra chłopaki może zaprosimy Natalkę do nas ? - szeptał
Li: Tak ! Może urządzimy ognisko ?
Z: Tak ! Zaproszę Perrie !
Lou: A ja...
H: Nie Louis ty nikogo nie zaprosisz ! - powiedział i zaczął się śmiać.
N: Przepraszam Cię za nich ! Czasem bardzo się ich wstydzę, gdy robią takie rzeczy.
J: Wszystko w porządku.
N: Więc ognisko jest u nas. Dziś o 17:00. Mam nadzieję, że będziesz. Będzie jeszcze Danielle i może Perrie.
J: Mi to nie przeszkadza, ale gdzie wy mieszkacie ?
N: W którym hotelu mieszkasz ?
J: W Gold Hotel.
N: Podjedziemy po ciebie. - powiedział Niall i odszedł.
*,* fajnie :)
OdpowiedzUsuń