" Oczami Natalii "
Rano obudziłam się przykryta kocem. Wstałam i poszłam do łazienki.
Z: Cześć Natalka.
J: Cześć Zayn.
Nasza ' rozmowa ' skończyła się bo wtedy do łazienki weszła Dan.
Dan: Hej. Już wstałaś ?
J: Tak. Wczoraj zasnęłam nie wiem kiedy.
Dan: Pamiętam. Poszłam do cb i przykryłam Cię kocykiem.
J: Dziękuję jesteś taka miła.
Dan: Bez przesady. - powiedziała i zaczęła czesać swoje włosy.
Gdy umyłam zęby wyszłam z łazienki. Po drodze spotkałam Harrego i Louis'a
J: Cześć chłopaki jak się spało ?
H & Lou: A dzięki. Dobrze a tobie ?
J: Okey. - powiedziałam i poszłam dalej.
Na mojej drodze spotkałam Liam'a.
J: Hej Liam. Wiesz gdzie Niall ?
Li: Tak jest w kuchni. Robi śniadanie.
J: Dzięki.
Li: Spoko. Jak się spało w nowym domu ?
J: Świetnie.
Zeszłam na dół i poszłam do kuchni. Tam przy stole zobaczyłam Niall'a.
J: Hej.
N: Cześć śpiochu ! Jak się spało ?
J: Nie najgorzej.
N: Może śniadanko ? - powiedział i pocałował mnie.
J: Z wielką chęcią.
Razem z Niall'em zjedliśmy śniadanie. Później poszłam na górę, przebrałam się i ponownie zeszłam na dół.
J: To co robimy ?
N & Li: My idziemy na spacer z Lokim. Idziesz z nami ?
J: Pewnie ten pies jest taki słodki.
Dan: To ja pójdę z wami. - powiedziała, wzięła torebkę i wyszła.
Byliśmy już na zewnątrz. Panowała cisza więc postanowiłam ją przerwać.
J: Może pójdziemy na szejka ?
Dan: To świetny pomysł.
Po tej krótkiej ' rozmowie ' zapadła ponowna cisza. Doszliśmy już do budki z napojami.
N: Ja pójdę po soki jakie chcecie ?
J: Ja poproszę truskawkowy z nutą mięty. - chciałam się popisać znactwem owoców.
Dan: Ja chce jabłkowy.
Li: Ja poproszę wiśniowy.
Po jakimś czasie Niall wrócił z napojami.
N: To o czym gadamy ?
J: Zaczęliśmy o związku Perrie i Zayn'a.
Dan: Według mnie nie powinni być razem.
Li: Dlaczego ? Jesteś zazdrosna ?
Dan: Liam ?
Li: Przepraszam kotku !
Dan: Poprostu Zayn nie zaprasza jej do nas.
N: Tak to prawda.
Naszą rozmowę przerwał krzyk Louisa, który stał trochę dalej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz