" Oczami Natalii "
Byliśmy już w parku. Niall rozłożył koc na którym później usiedliśmy i położyliśmy koszyk z jedzeniem. Wyjął wszystko i zaczął jeść. W pewnym momencie na kocu została tylko butelka wody i 3 jabłka.
J: No to co teraz robimy ?
N: Masz swoją gitarę ?
J: A skąd wiesz, że gram na gitarze ?
N: Widziałem ją w twoim salonie.
J: Nie mam jej przy sobie jak widzisz. - powiedziałam i uśmiechnęłam się.
N: A szkoda. - powiedział i wyjął instrument
J: Co zagrasz ?
N: Little Things.
J: Piękna piosenka.
Naszą rozmowę przerwał telefon ze szpitala.
Ktoś: Dzień Dobry. Czy to ty jesteś Natalia ?
J: Tak to ja. Co się stało ?
K: Dostaliśmy numer od twojej przyjaciółki Weroniki. Jest ona u nas w szpitalu. Miała w swoim organizmie dużą dawkę narkotyków. Jej życiu już nie grozi niebezpieczeństwo.
J: A kto zadzwonił po karetkę ?
K: Jej kolega Tomas.
J: Dobrze dziękuję. Za jakiś czas będę.
Czyli policja nic z nim nie zrobiła.
N: Coś się stało ?
J: Tak. Weronika jest w szpitalu.
N: To ja zadzwonię po TAXI
J: Dobrze. Ja tu w tym czasie posprzątam nasz ' piknik '
Okazało się, że taksówka stała pod parkiem. Weszliśmy do środka i pojechaliśmy do szpitala.
J: To szpitala proszę.
T: Ale to jakiego ?
J: Do tego najbliższego.
T: Już jedziemy.
Gdy wyszliśmy z taksówki byliśmy już pod szpitalem. Weszłam do środka. Pod salom widziałam dwóch policjantów. W takim razie było pewne gdzie leży Weronika.
J: Dzień Dobry. Ja jestem przyjaciółką Weroniki. - powiedziałam do policjanta
P: Dobrze. Narazie nikt tam nie może wejść bo trwa przesłuchanie dziewczyny.
J: A gdzie jest Tomas ?
P: Jest już na komendzie. - powiedział i odszedł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz